Rok 2020. Pandemia. Pomyślałam sobie ostatnio, że pewnie pod koniec roku mnóstwo będzie takich podsumowań. Dowiemy się kto, czego nauczył się w tym niezwykłym 2020. Kto jakie lekcje wyciągnął z życia w dobie pandemii. Dlatego ja wyprzedzam wszystkich i już dziś przedstawiam swoje podsumowanie.

Dla większości miniony rok był męczący, wnerwiający, nieznośny. Już w okolicach maja słyszało się poirytowane głosy „Nich ten rok się już skończy!”. Ludzie zmęczeni ograniczeniami, medialnym jazgotem i brakiem stabilizacji. Wcale się nie dziwię.

Ale pewnie znajdą się też tacy, dla których to był rok dobry. Oczywiście nie dlatego, że na świecie dzieje się źle, to jasne. Ale może dlatego, że lubią wolniejszy tryb życia? Albo dlatego, że w ich życiu zaszły jakieś dobre zmiany? Może się zakochali, mają nowe dziecko albo mieli w końcu czas pomyśleć o swoich marzeniach, celach, wartościach. Ja zdecydowanie należę do tych drugich.

Z chęcią cię już pożegnam – 2020, ale też podziękuję za to, co mi przyniosłeś!

KRYZYS TO SZANSA

Jako wieczna optymistka wierzę, że wszystko się dzieje po coś. Ta pandemia też jest po coś. Może po to, abyśmy się obudzili i dostrzegli co jest (albo co powinno być) w życiu najistotniejsze. Być może po to, abyśmy zwolnili, mieli czas rozejrzeć się wokół, a nawet zajrzeć w głąb siebie. Żebyśmy poszukali tego, o co naprawdę nam chodzi. Odnaleźli na nowo marzenia i plany, które się gdzieś zakurzyły. Uporządkowali wartości, według których żyjemy z dnia na dzień. Pogodzili się, przeprosili, zadzwonili, pogadali, dali szansę. Albo też coś zakończyli, odcięli się, uwolnili, coś sobie darowali.

Zdaję sobie sprawę, że mogę być w znakomitej mniejszości, ale dla mnie rok 2020 to bardzo dobry rok! Zaczął się od oficjalnego otwarcia tegoż bloga, co przynisło mi wiele radości i satysfakcji. Potem udany wyjazd, a nawet dwa. Wiosna spędzona głównie w ogrodzie i lesie. Dużo słońca i czasu z moimi chłopakami. W czerwcu powitanie na świecie naszego maluszka. Później fajne wakacje, choć spędzone inaczej niż zwykle, zupełnie lokalnie. W międzyczasie wizyta rodziców, przyjaciół, ogniska, biwaki, weekendowe wycieczki. A do tego mnóstwo czasu na porządkowanie myśli. Jak dla mnie – bomba!

A GDYBY CHCIEĆ WYCIĄGNĄĆ Z TEJ PANDEMII LEKCJE…

Początkowo chciałam wymienić tu kilka rzeczy, których nauczyłam się w ostatnim czasie. Ale kiedy zaczęłam wypisywać główne myśli, to okazało się, że są to raczej rzeczy, o których sobie przypomniałam. Gdzieś tam podskórnie czułam, że to własnie takie podejście ma dla mnie największy sens, ale nie zawsze się do niego stosowałam.

Oto moja list spraw ważnych, którymi staram się kierować na co dzień, albo które pandemia pomogła mi zauważyć na nowo:

1. RELACJE SĄ NAJWAŻNIEJSZE

Pandemia dała nam szansę na delektowanie się czasem z rodziną. Pozwoliła zadbać o relacje bliskie, ale też te na odległość. Pokazała, że świetnie czujemy się, kiedy te relacje są dobre i poukładane. Ale pokazała też niedoskonałości. W niektórych domach okazało się, że kiedy tak człowiek zwolni, to nie ma o czym z domownikami rozmawiać. Okazało się, że relacje trzeba budować każdego dnia. Dbać o nie i wkładać tę odrobinę dodatkowego wysiłku, żeby było co wspominać po latach. Taka lekcja życia. Osobiście nie mam wątpliwości, że ten dodatkowy wysiłek bardzo, ale to bardzo się opłaca.

Gorąco polecam obejrzeć ten wykład TedTalk (niestety dostępna jest tylko wersja po angielsku). O ciekawym badaniu na temat tego, co w życiu liczy się najbardziej.

2. ZAMARTWIANIE SIĘ JEST BEZ SENSU

Jak to ktoś ładnie powiedział „Zamartwianie NIE sprawia, że jutro będzie lepsze, a na pewno sprawia, że dziś jest gorsze„.

Tym, którzy zbytnio się martwią w czasach pandemii, proponuję wyłączyć telewizyjne programy informacyjne, odciąć się (przynajmniej na jakiś czas) od facebooka, zaparzyć herbatę i pomysleć jak mogę sprawić, aby jutrzejszy dzień był udany. Mimo wszystko. Nie mamy wpływu na kryzysową sytuację na świecie, ale już na to, jak spędzimy dzień, owszem 🙂

3. POZYTYWNE NASTAWIENIE CZYNI CUDA

W każdej sytuacji, nawet najbardziej beznadziejnej, można dopatrywać się dobrych stron. Wyciąganie życiowych lekcji z pandemii to taki przykład pozytywnego myślenia 🙂 Czego ten upierdliwy 2020 może mnie nauczyć? O pozytywnym nastawieniu mogłabym się tu rozpisywać. Poczytacie o tym na przykład TU i TU.

Wierzę, że pozytywne nastawienie i odnalezienie swojego wewnętrznego spokoju (artykuł o spokoju wewnętrznym znajdziesz TU) pomagają przetrwać wszelakie kryzysy. Kluczem jest uświadomienie sobie, że moje szczęście nie pochodzi z zewnątrz. Nikt mi go nie da, jeśli nie będę miała go w sobie.

4. AKCEPTACJA I POKORA TO KLUCZ

Kolejne etapy pandemii – zaskoczenie, zaprzeczenie, bunt, rezygnacja… pokazały nam, że wobec kryzysu na tak ogromną skalę jedyne, co nam pozostaje to zaakceptować stan bieżący. Tak jest spokojniej. Pogodzenie się z tym, że nie na wszystko mamy wpływ pomaga przetrwać. Zamiast rozpaczać, lepiej skupić się na tym, na co aktualnie wpływ mamy. Dlatego upiększanie ogrodu/balkonu, wirtualna kawa z dawno niewidziną ciocią, decyzja o codziennym spacerze i tym podobne aktywności, sprawiają, że dni stają się lepsze. Dbajmy o to, co dla nas dobre na ten moment. Poczekajmy. Bądźmy cierpliwi. Jeszcze będzie pięknie.

5. DOBRZE JEST LUBIĆ SAMEGO SIEBIE

Na co dzień narzekamy, że nie mamy czasu dla siebie, że wciąż jesteśmy zabiegani, że życie tak pędzi. A kiedy przyszło się zatrzymać, to nagle okazało się, że za dużo czasu to też niedobrze. Zadziwiające, jak wielu ludzi nie potrafiło sobie poradzić z nadmiarem czasu i myśli. Poczuli niepokój. A przecież bycie z samym sobą daje niesamowite możliwości. Wyciszenie się i wsłuchanie się w siebie jest źródłem naszej siły i wewnętrznego spokoju. Poznając bliżej siebie mamy większe szanse budować lepsze relacje z innymi. Lekcja życia: Naucz się spędzać czas we własnym towarzystwie a nigdy nie będziesz się nudził!

6. DOBRZE JEST LUBIĆ SIĘ ZE SWOIM PARTNEREM

Równie ważne jak punkt poprzedni. Albo nawet ważniejsze 😉 Zamknięci w czterech ścianach, odcięci od życia towarzyskiego, 'skazani’ na siebie… Dla jednych par to wizja idealna, ale dla innych – koszmar. Dlatego tyle mówiło się, że po pandemii nadejdzie wielka fala rozwodów. Czy faktycznie nadejdzie? Tego nie wiem. Ale wiem, że o jakość swojego związku i dobrą komunikację w nim warto dbać nie tylko w obliczu kryzysu. Mam wrażenie, że czas pandemii i kwarantanny to taki trochę zwiastun tego, co czeka nas na starość 🙂 Na emeryturze też będzie mnóstwo czasu. Czy będziemy nadal mieli o czym ze sobą rozmawiać? Wciąż będziemy się lubić? Czy wspólny czas będzie dla nas radością czy udręką? O to wszystko należy zadbać zawczasu. I to też ważna lekcja!

7. POMAGANIE INNYM POMAGA TEŻ NAM SAMYM

Psychologowie twierdzą, że pomaganie innym przynosi radość. Ba, podobno zmniejsza nawet tendencję do stanów depresyjnych. Pod warunkiem, że robimy to z własnej woli, oczywiście. Nic dziwnego, bo przecież lubimy wiedzieć, że komuś jesteśmy potrzebni, że dzięki nam ktoś ma lepiej/łatwiej. Lubimy też dobrze myśleć o sobie. Taka świadomość łechce nasze ego. Ale jakiekolwiek mamy pobudki, liczą się czyny.

Pandemia daje mnóstwo okazji do niesienia pomocy. I nie chodzi mi tylko o takie szlachetne czyny jak zrobienie zakupów starszej sąsiadce, czy wolontariat w szpitalu. Pomocą będzie też częstsze niż zwykle zadzwonienie do rodziców – bo może czują się nieco osamotnieni i pogubieni w tej jakże trudnej sytuacji. Albo wsparcie lokalnej knajpki poprzez zamówienie u nich jedzenia na wynos. Opcji jest wiele. Trzeba tylko chcieć je dostrzec, a później na własnej skórze przekonać się, że ofiarowanie swojej pomocy może, tak naprawdę, być ratunkiem dla nas samych. Świetny sposób na poprawienie sobie humoru!


I tyle. Siedem lekcji od pandemii. Co prawda pandemia się jeszcze nie skończyła… niestety! Także, kto wie? Może jeszcze będę miała okazję coś do tego artykułu dodać.

A tymczasem będzie mi bardzo miło, jeśli w komentarzu napiszesz, co Tobie uświadomił ten wyjątkowy czas. Może wyciagasz podobne wnioski, a może masz zupełnie inne spojrzenie na ten temat? Bądź tą, która jako pierwsza zostawi tu swój komentarz – będzie mi bardzo miło 🙂


Wszystkie zdjęcia w tym artykule pochodzą z unsplash.com

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *